Tuesday, 14 January 2014

coffee addicts

Kazda sobota dla Malej Qoopki ma dwa stale punkty dnia..
pierwszy to lekcje dla baletu, na ktore czeka caly tydzien..
drugi to kawa na miescie..

Rosnie nam bywalczyni salonow, testerka pianki, znawczyni sernikow i muffin
wybierajace miejsce " te na mieciutkich fotelach mamusiu" , tam gdzie mozna siegnac po ksiazke,zeby potem odlozyc ja na polke , kolorowac wyrywane kolorowanki
a nasza ciocia,ktora stoi za lada przy odrobinie szczescia zrobi wzorek z czekolady ,ktory mozna potem zgrabnie wybrac lyzeczka z maminej kawy...

zyc nie  umierac..a po kims to ma...:)
od zawsze mam slabosc do kawiarni
juz jako 3 latka ze stanowczym tonem poinstruowalam kelnerke ,ze dla mnie: " herbatka z mleczkiem w butelce ze smoczkiem plosie..." :)
no coz...
a jak jeszcze miejsce ma wyjatkowy urok i klimat to jestem mu wierna ...





12 comments:

  1. Miejsce z Klimatem, a Twoja Bywalczyni Kawiarni piękna:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. This comment has been removed by the author.

      Delete
  2. miejsce bardzo nastrojowe gdybym mogła to też bym odwiedziła tą kawiarenkę

    ReplyDelete
  3. Fajnie mieć takie wspólne, małe rytuały, na które czeka się z wytęsknieniem.

    ReplyDelete
  4. Jak Ci sie udalo w najbardziej oblegany dzien, zrobic takie zdjecia, ze kafejka wyglada na opuszczona. No kiedy, ja sie pytam? Ciocia od cappucino;)

    ReplyDelete
  5. Qoopko, podasz namiary na ta cafe? Odwiedze jak bede w Bristolu w marcu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jasne :) to Coffee1# w Thonbury... to mala wioska kolo Bristolu ale warto odwiedzic bo urokliwa i zamek Tudorow wiec jest co zobaczyc :) polecam :*

      Delete