...
czerwiec ma dla mnie smak truskawek i roz
cieplych wieczorow i wczesnych porankow
bosych stop Malej Qoopki, do ktorych mam slabosc
i jedzenia na ogrodzie...to kocham
Sunday, 30 June 2013
Thursday, 20 June 2013
jestem ....
dzieckiem lat 80
Arni byl w moim zyciu od zawsze, tak jak Michael Jackson, Patrick Swayze i Whitney...
z tej czworki tylko Arni wciaz jest ... pozostalych nie moge odzalowac... byli czescia mojego dziecinstwa
ten rok jest dla mnie rokiem przemyslen , przewartosciowania zycia, i kopania gleboko w sobie
slucham tego czesto...bardzo czesto
i Wam tez polecam chociaz raz... w calosci
no pain no gain.....
Arni byl w moim zyciu od zawsze, tak jak Michael Jackson, Patrick Swayze i Whitney...
z tej czworki tylko Arni wciaz jest ... pozostalych nie moge odzalowac... byli czescia mojego dziecinstwa
ten rok jest dla mnie rokiem przemyslen , przewartosciowania zycia, i kopania gleboko w sobie
slucham tego czesto...bardzo czesto
i Wam tez polecam chociaz raz... w calosci
no pain no gain.....
Sunday, 16 June 2013
slowa...
Mala Qoopka jesli kto pamieta nie byla rozmownym bobasem...a ja mialam dosc odpowiadania na pytania czemu tak malo mowi..
a ja juz wiem,ze ona zbierala slowa,zeby potem z nawiazka zasypywac nas potokiem slow... przechodzimy przez wszystkie fazy
byla juz klasyka: "Mamo spojrz jakie to fascynujace..nieprawdaz..." (powazny naukowy ton)
rozbrajajce : mamo widzisz ta truskawke w pankejku ulozona w serce przyjmij ten nalesnik ode mnie w imie milosci... ( czyt.nie wcisne juz wiecej mozesz dokonczyc? ) ..(( w tle brzdek opadajacej szczeki matki o podloge)
lajtowe rymowanki aktualnie na topie : Idziesz juz babciu klapciu ?zrobic mi herbatke szmatke dodaj tez ciasteczko koleczko
rymuje non stop bez wytchnienia
dzieki temu kazde zdanie zajmuje czasem 2 razy wiecej czasu...
ale ja to kocham normalnie...
i te jej wyrazy na stale przekrecone ,ktore weszly w kanon Qoopkowej rodzinnej slowomowy
apiętasz =pamiętasz
pońcki = pączki
lalanka = hulajnoga
łobacz = zobacz
abakarabda = abrakadabra
tyle rzeczy mi umyka, tyle bym chciala zapisac i zapamietac...ile juz przepadlo gdzies w czelusciach mojej pamieci ..az strach sie bac :)
a ja juz wiem,ze ona zbierala slowa,zeby potem z nawiazka zasypywac nas potokiem slow... przechodzimy przez wszystkie fazy
byla juz klasyka: "Mamo spojrz jakie to fascynujace..nieprawdaz..." (powazny naukowy ton)
rozbrajajce : mamo widzisz ta truskawke w pankejku ulozona w serce przyjmij ten nalesnik ode mnie w imie milosci... ( czyt.nie wcisne juz wiecej mozesz dokonczyc? ) ..(( w tle brzdek opadajacej szczeki matki o podloge)
lajtowe rymowanki aktualnie na topie : Idziesz juz babciu klapciu ?zrobic mi herbatke szmatke dodaj tez ciasteczko koleczko
rymuje non stop bez wytchnienia
dzieki temu kazde zdanie zajmuje czasem 2 razy wiecej czasu...
ale ja to kocham normalnie...
i te jej wyrazy na stale przekrecone ,ktore weszly w kanon Qoopkowej rodzinnej slowomowy
apiętasz =pamiętasz
pońcki = pączki
lalanka = hulajnoga
łobacz = zobacz
abakarabda = abrakadabra
tyle rzeczy mi umyka, tyle bym chciala zapisac i zapamietac...ile juz przepadlo gdzies w czelusciach mojej pamieci ..az strach sie bac :)
Tuesday, 11 June 2013
Paris... Paris
Tuesday, 4 June 2013
May instalove
mam wrazenie,ze dopiero co pakowalam bombki do kartonow , nie wiem kiedy minal ten czas...
ale jak to dobrze,ze juz lato...
ale jak to dobrze,ze juz lato...
Subscribe to:
Posts (Atom)